Uwaga ! Rozdział zawiera bluźnierstwa
Kiedy otworzyłem oczy znajdowałem się w swoim pokoju .
To nie był sen a potwierdzała to zaschnięta krew na moich podartych ciuchach .
Wczoraj ktoś mnie uratował .
Mnie .. syna diabła ..
Zacisnąłem pięści i uderzyłem mocno w ścianę.
Wkurwiście kurwa !
Jakaś nic nieznacząca istota uratowała mnie przed śmiercią z rąk najmniej groźnego potwora w Hadesie.
Niech żyje największy idiota na świecie ! Hureej ja !
Jeżeli to ojciec mnie znalazł ... choć wątpię bo to nie jego głos słyszałem , może któryś z jego sługusów ?
Ale to raczej też nie to ..
Zdenerwowany przeczesałem ręką włosy i wyszyłem na korytarz udając się na lekcje .
Już niemal od razu gdy wyszyłem z pomieszczenia otoczył mnie krąg chłopaków , gratulujący mi zliczenia .
I chyba wszyscy wiemy o jakie zaliczenie im chodziło .
Wzruszyłem ramionami , ale nic nie mówiłem .
Nie mam zamiaru się chwalić ,że to zjebałem,
a mogłem tak miło spędzić wieczór .
Zamiast prawie śmierci z rąk Drougr'a i ledwo ocalonego życia przez nieznajomego mogłem zaliczyć Cath .
Westchnąłem tęsknie .
Szlag te moje durne decyzję i tą dziewuchę !
To wszytko przez nią . Przez Kirę !
Warknąłem cicho , na szczęście nikt nie usłyszał .
Zaczęła się lekcja .
***
-Panie Cross , może pan zna odpowiedź ?
-A jakie było pytanie ?
-Rodzaje tortur -Podpowiedziała "uprzejmie" nauczycielka
-Czyżby lekka sugestia pani Navarro ? Jestem synem Hadesa więc od razu muszę znać się na torturach ?
-Myliłam się ? -zapytała obojętnie , mrużąc oczy
-Oczywiście ,że nie - Odparłem z sarkazmem-Wyróżnia się tortury psychiczne i fizyczne różnią się tym ..
-Dziękuję panie Cross , wystarczy . A teraz po proszę jakieś przykłady -Rozejrzała się po klasie
-Panno Michaelis
-Wybrała Keire ! Co za cwana suka ! Od samego początku widać było ,że
nie darzyła nas zbytnią sympatią , a teraz wykorzystywała okazję by nas
ośmieszyć , bo niby skąd dziewczyna miała cokolwiek wiedzieć o
torturach ?
-Jest wiele sposobów
pani Navarro -Zaczęła - Moim zdaniem niezwykle skuteczne jest obdarcie
ze skóry , ofiara cierpi a jeżeli się postaramy może przeżyć do końca ,
w tedy wystarczy polać ją jakąś substancja żrącą-Mówiąc to oczy
skierowane miała wprost na nauczycielkę , wyglądało to jakby jej groziła
, jednak chyba nikt oprócz mnie -i przerażonej nauczycielki - tego nie
zauważył - Można też łamać im kości , jedna po drugiej , ostatni
krzyk mody to podtapianie lub podpalanie swych ofiar , coraz częściej
słyszy się też o ranach ciętych - Powiedziała jakby zwierzała się
najlepszej przyjaciółce z wielkiej tajemnicy o modzie .
-D-dziękuję - Powiedziała kobieta odwróciła się do tablicy a potem już do końca lekcji ani razu nie spojrzała na dziewczynę.
Gdy wychodziliśmy z klasy widziałem jak ta się uśmiech najwyraźniej zadowolona z siebie .
Ja też .. prawię się uśmiechnąłem.
***
Zadzwonił dzwonek ogłaszający kolejną lekcje , wchodząc zauważyłem ,że nigdzie nie ma Keiry , siedząc w ławce strasznie się niecierpliwiłem ponieważ nadal jej nie było .
"Miałeś przestać o niej
myśleć ! " krzyczał rozum .. chyba . Nie jestem pewien bo biegałem po
szkole jak opętany szukając dziewczyny , kiedy wyszyłem na dwór ,
przeczucie kazało mi iść do ogrodu , i jak zawsze nie zawodnie się
sprawdziło .
Była tam !
Leżała na ławce , a zewsząd otaczały ją różnego rodzaju kwiaty ,
jej skórę oświetlało słońce w ten niezwykle piękny sposób .
Nie wiem kiedy
znalazłem się tak blisko niej , ale teraz stałem wpatrzony w jej usta ,
które były tak nie daleko moich , wystarczyło się jeszcze tylko
troszkę pochylić i ...
-Co ty robisz ? -
Usłyszałem lodowaty głos dziewczyny , moje oczy powędrowały
automatycznie na jej , i kuźwa zabijcie mnie ale były otwarte , no
przecież kurwa spała więc jak .. ?!
-Sprawdzałem czy
oddychasz -Odparłem spokojnie , chociaż w środku cały się trzęsłem ,
zarówno ze wstydu ,że dziewczyna przyłapała mnie na tym i z wściekłości
,że nie udało mi się tego zrobić !
Poczekaj o czym ja pomyślałem ?!
-Śledzisz mnie ? - Zapytała
-Nie -Odparłem po raz pierwszy z prawdą .. no prawie .
Westchnęła i się podniosła , przy czym lekko się zachwiała a ja jak głupi od razu ją zapałem .
-Chciałem być miły !
-Krzyknąłem na swoją obronę -Ja ci pomagam , martwiłem się o ciebie
więc zacząłem cię szukać a ty tak mi dziękujesz ? Jesteś strasznie
bezczelna , wiesz ? -Zakończyłem swój wywód a ona posłała mi na wpół
zaskoczone i zmęczone spojrzenie .
-Przepraszam .. i Dziękuję - Szepnęła a mnie zatkało , kurcze pewny jestem ,że miałem otwartą buzie !
-Ale zauważ ,że gdyby mnie nie było to raczej Zeke i reszta powinni być spanikowani, nie sądzisz ?
Gdy teraz o tym pomyślałem wydawało się to całkiem sensowne , więc czemu nie szukali ?
-Bo nie zniknęłam ,
często zrywam się z lekcji i tutaj przychodzę -Odpowiedziała na moje
pytanie zadanie w myślach .Uśmiechnąłem się .
-Błagam tylko nie to - Mruknęła , spojrzałem na nią zdziwiony .
-Twój sztuczny uśmiech - Pokręciła głową jakby to była najobrzydliwsza rzecz na świecie
-On nie jest .. -Posłała mi przeszywające spojrzenie a ja nie dokończyłem .
-Skąd ? - Zapytałem po prostu , a ona odwróciła głowę i nagle zdawała się być taka odległa
-Ja mam taki sam - Mruknęła i posłała mi swój zniewalający uśmiech .
To nie możliwe ! Ja nigdy .. nawet przez chwile .. nie pomyślałem ,
że ona udaję .
-To wszytko .. to jakaś
wielka ironia -Wyszeptała - To życie , ten świat , my -Pokręciła głową
a we mnie uderzyła fala jej cierpienia ,
bez zostawienia ją przytuliłem .
-Jestem przy tobie ! Nawet zakończę to twoją nudę , zobaczysz będziesz się śmiać , ze mnie albo do mnie
-Serio ? Nic twarda sztuka z ciebie -Patrzyła na mnie jak na wariata
-To teraz miało być ,żartem , myślałem ,że się roześmiejesz - zacząłem się tłumaczyć zdając sobie sprawę ,że gadam głupoty .
-Przepraszam -Wymruczałem jednocześnie się odsuwając .
Nastąpiła nie zręczna cisza którą ona -ku mojemu zaskoczeniu - przerwała .
-Więc ..ty i Catherine ?
-Co ja i Catherine ? -Spojrzała na mnie
-Zrobiliście to ?
-Nie ..
-Czemu ?
-Bo jedyne o czym mogłem myśleć w tamtej chwili to .. - Spojrzałem jej prosto w oczy .
-To ty - Wyszeptałem zgodnie z prawdą
***
Cisza która zapanowała po moim wyznaniu była dość dołująca , dziewczyna tylko się we mnie wpatrywała jakby myśl ,
że mogłem ja polubić w TEN sposób była nie możliwa .
Po jakimś czasie w końcu się odezwała , jednak na zupełnie inny temat , najwyraźniej udając że nic się nie zdarzyło ,
chociaż w sumie dla niej pewnie właśnie tak było .
Z każdym kolejnym słowem dziewczyny zacząłem się irytować i w końcu nie wytrzymałem !
Wciągnąłem głośno powietrze , wygodnie oparłem się o ławkę i spojrzałem na Keire.
-Co myślisz o Cath i.. -Spojrzenie szarych oczu mnie przeszyło , chciałem zapytać co myśli o dziewczynie i o mnie ,
ale bałem się tego co mogę usłyszeć , a zapewne była to by to zwykła obojętna odpowiedź .
Keira wydawała się zamyślona , najwyraźniej nie usłyszała mojego "i" .
-Jest słodka .. - zaczęła
-Taka cukierkowata -Dokończyliśmy razem .
-Jest jak taka różowa
babeczka a ty .. bardziej jak czarne, twarde cisto ? - Zakończyła a ja
wybuchłem śmiechem ,śmiałem się jak głupi , dziewczyna patrzyła na mnie
zszokowana .
Dopiero po kilku minutach zrozumiałem czemu .
Otarłem łzę z kącika oczu i spojrzałem na nią .
Teraz jej zaskoczenie zastąpiła wściekłość .
-Ej ej ej co to zmiana nastroju ? - Zapytałem spanikowany
-Myślałam ,że jesteś taki jak ja , najwyraźniej się myliłam - Warknęła.
-Myliłaś? - No i dotarło do mnie , śmiałem się ! Po raz pierwszy a ona nie mogła .. nadal .
-Ja nie ... to tylko
dlatego ,że ty .. - zacząłem się tłumaczyć , ale ona nie miała zamiaru
słuchać , wstała i zaczęła odchodzić , na co ja odruchowo złapałem ją
za rękę i tak szybko jak ją złapałem tak szybko ją puściłem , moja ręka
stanęła w ogniu była cała czerwona , paliła mnie . Osunąłem się na
posadzkę i obraz powoli mi się rozmazywał ..
Ostatnie to co słyszałem to głos dziewczyny .
-Szlag !
__________________________________
Dodatek :)
Fragment w którym Carter gada przy szafce z Cath , tylko ,że tym razem z punktu widzenia dziewczyny .
-Kiera-
-Co o nim sądzisz ? - zapytał Zeke , przyjrzałam się nowo przybyłemu do szkoły chłopakowi ,
stał otoczony córkami afrodyty , westchnęłam smętnie .
-Kolejny idiota do kolekcji -Mruknęłam niedbale i weszłam do klasy.
Wtedy jeszcze nie wiedziałam jak bardzo się myliłam ..